<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Co jest najtrudniejsze?</title>
	<atom:link href="http://abrahamisara.pl/blogi/malymi-krokami-do-zdrowia/co-jest-najtrudniejsze/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://abrahamisara.pl/blogi/malymi-krokami-do-zdrowia/co-jest-najtrudniejsze/</link>
	<description>Portal dla Małżeństw Niepłodnych</description>
	<lastBuildDate>Sat, 20 Mar 2021 21:02:13 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.3</generator>
	<item>
		<title>Autor: Małgorzata</title>
		<link>http://abrahamisara.pl/blogi/malymi-krokami-do-zdrowia/co-jest-najtrudniejsze/#comment-49</link>
		<dc:creator>Małgorzata</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 19 Dec 2013 20:12:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://abrahamisara.pl/?p=2106#comment-49</guid>
		<description>Zgadzam się w zupełności co do tego, że naprotechnologia wymaga całkowitej zmiany myślenia. Do tej pory mam cykle jak w zegarku, niemalże co do godziny, żadnych szczególnych objawów, które mogłyby wzbudzić moje podejrzenia (mąż ma niedoczynność tarczycy i bardzo typowe objawy), a tu od ponad 3 lat żadnych efektów jeśli chodzi o poczęcie. Bogu dzięki w odpowiedniej chwili dowiedziałam się o napro i co się okazuje? Niby taka zdrowa, a mam insulinooporność, Hashimoto oraz hiperprolaktynemię. Poprzedni lekarz (od in vitro jak się okazało) w ogóle się tym wszystkim nie przejął. Zmiana myślenia jest podstawą.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam się w zupełności co do tego, że naprotechnologia wymaga całkowitej zmiany myślenia. Do tej pory mam cykle jak w zegarku, niemalże co do godziny, żadnych szczególnych objawów, które mogłyby wzbudzić moje podejrzenia (mąż ma niedoczynność tarczycy i bardzo typowe objawy), a tu od ponad 3 lat żadnych efektów jeśli chodzi o poczęcie. Bogu dzięki w odpowiedniej chwili dowiedziałam się o napro i co się okazuje? Niby taka zdrowa, a mam insulinooporność, Hashimoto oraz hiperprolaktynemię. Poprzedni lekarz (od in vitro jak się okazało) w ogóle się tym wszystkim nie przejął. Zmiana myślenia jest podstawą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
