<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Lepsze życie bez glutenu, choć tęsknię za chlebem</title>
	<atom:link href="http://abrahamisara.pl/blogi/malymi-krokami-do-zdrowia/lepsze-zycie-bez-glutenu-choc-tesknie-za-chlebem/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://abrahamisara.pl/blogi/malymi-krokami-do-zdrowia/lepsze-zycie-bez-glutenu-choc-tesknie-za-chlebem/</link>
	<description>Portal dla Małżeństw Niepłodnych</description>
	<lastBuildDate>Sat, 20 Mar 2021 21:02:13 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.3</generator>
	<item>
		<title>Autor: ingloriel</title>
		<link>http://abrahamisara.pl/blogi/malymi-krokami-do-zdrowia/lepsze-zycie-bez-glutenu-choc-tesknie-za-chlebem/#comment-38</link>
		<dc:creator>ingloriel</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Apr 2013 15:59:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://abrahamisara.pl/?p=2212#comment-38</guid>
		<description>Brzmi bardzo smakowicie, przetestuję Twój przepis na chleb przy najbliższej okazji!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Brzmi bardzo smakowicie, przetestuję Twój przepis na chleb przy najbliższej okazji!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: karbjotka</title>
		<link>http://abrahamisara.pl/blogi/malymi-krokami-do-zdrowia/lepsze-zycie-bez-glutenu-choc-tesknie-za-chlebem/#comment-37</link>
		<dc:creator>karbjotka</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 18 Apr 2013 07:35:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://abrahamisara.pl/?p=2212#comment-37</guid>
		<description>Ja również jestem na diecie bezglutenowej (od września 2012 bezwzględnej). Pamiętam moje początki stosowania diety: długie godziny w sklepach spędzone na czytaniu składu produktów, wyszukiwanie odpowiednich przepisów. Początkowo zamiast chleba stosowałam krążki ryżowe, bo nie miałam odwagi jeść dostępnego  w sklepach chleba bezglutenowego (o długim terminie ważności). Krążki po pewnym czasie &quot;przejadły się&quot; dlatego postanowiłam upiec chleb w oparciu o przepis, który znalazłam w internecie, który potem metodą prób i błędów zmodyfikowałam. Chleb bardzo dobrze smakuje i nie kruszy się- po kilku dniach można go odświeżać na parze i po wystygnięciu też dobrze smakuje.
Podaję przepis po modyfikacji (wychodzi z tego blaszka keksowa 30 cm )
- ok 30 dkg mąki gryczanej
-ok 20 dkg mąki z amarantusa ( ta mąka daje tą właściwość, że chleb się nie kruszy)
- 1/4  małej kostki drożdży
- 1 szkl. ciepłego mleka (do rozrobienia drożdży + 1 niepełna łyżeczka cukru)+ ok 2 szklanek ciepłej wody
- 1 łyżeczka soli
- 2 łyżki oliwy z oliwek
Drożdże mieszamy z ciepłym mlekiem i cukrem i ostawiamy do wyrośnięcia (ok 20-30 min). Do zmieszanych mąk z solą wlewamy wyrośnięty rozczyn, mieszamy łyżką stopniowo dolewając  wodę (ok 2 szklanek). Po wyrobieniu dolewamy olej - ciasto nie powinno być zbyt gęste-ewentualnie dolewamy trochę więcej wody.Wyrabiamy z 2-3 minuty łyżką i odstawiamy do wyrośnięcia (ok. pół godziny). Po wyrośnięciu jeszcze raz mieszamy i wtedy już przekładamy ciasto do wysmarowanej dokładnie olejem formy keksowej. Kiedy ciasto podrośnie w formie wkładam go do piekarnika nagrzanego na 195 stopni(pieczenie góra-dół) i piekę 50 minut.  Chleb najpierw rośnie a potem trochę opada. Po wyłączeniu piekarnika przez 10 minut trzymam go w piekarniku, żeby skórka się bardziej zapiekła i następnie wyjmuję z piekarnika. Po całkowitym ostudzeniu i odkrojeniem (podważeniem nożem) od brzegów blaszki dobrze wychodzi z niej. Ja najczęściej piekę wieczorem i rano wyjmuję z blaszki kosztuje na śniadanie. Przechowuję w lodówce owinięty w bawełnianej ściereczce.
W miarę coraz większego doświadczenia z tym wypiekiem można dodawać dodatki. Czasem jak mam dodaję zmielony sezam (ok 2 łyżek) lub zmielone ziarno czarnuszki (chleb ma wtedy dodatkowy aromat).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja również jestem na diecie bezglutenowej (od września 2012 bezwzględnej). Pamiętam moje początki stosowania diety: długie godziny w sklepach spędzone na czytaniu składu produktów, wyszukiwanie odpowiednich przepisów. Początkowo zamiast chleba stosowałam krążki ryżowe, bo nie miałam odwagi jeść dostępnego  w sklepach chleba bezglutenowego (o długim terminie ważności). Krążki po pewnym czasie &#8222;przejadły się&#8221; dlatego postanowiłam upiec chleb w oparciu o przepis, który znalazłam w internecie, który potem metodą prób i błędów zmodyfikowałam. Chleb bardzo dobrze smakuje i nie kruszy się- po kilku dniach można go odświeżać na parze i po wystygnięciu też dobrze smakuje.<br />
Podaję przepis po modyfikacji (wychodzi z tego blaszka keksowa 30 cm )<br />
- ok 30 dkg mąki gryczanej<br />
-ok 20 dkg mąki z amarantusa ( ta mąka daje tą właściwość, że chleb się nie kruszy)<br />
- 1/4  małej kostki drożdży<br />
- 1 szkl. ciepłego mleka (do rozrobienia drożdży + 1 niepełna łyżeczka cukru)+ ok 2 szklanek ciepłej wody<br />
- 1 łyżeczka soli<br />
- 2 łyżki oliwy z oliwek<br />
Drożdże mieszamy z ciepłym mlekiem i cukrem i ostawiamy do wyrośnięcia (ok 20-30 min). Do zmieszanych mąk z solą wlewamy wyrośnięty rozczyn, mieszamy łyżką stopniowo dolewając  wodę (ok 2 szklanek). Po wyrobieniu dolewamy olej &#8211; ciasto nie powinno być zbyt gęste-ewentualnie dolewamy trochę więcej wody.Wyrabiamy z 2-3 minuty łyżką i odstawiamy do wyrośnięcia (ok. pół godziny). Po wyrośnięciu jeszcze raz mieszamy i wtedy już przekładamy ciasto do wysmarowanej dokładnie olejem formy keksowej. Kiedy ciasto podrośnie w formie wkładam go do piekarnika nagrzanego na 195 stopni(pieczenie góra-dół) i piekę 50 minut.  Chleb najpierw rośnie a potem trochę opada. Po wyłączeniu piekarnika przez 10 minut trzymam go w piekarniku, żeby skórka się bardziej zapiekła i następnie wyjmuję z piekarnika. Po całkowitym ostudzeniu i odkrojeniem (podważeniem nożem) od brzegów blaszki dobrze wychodzi z niej. Ja najczęściej piekę wieczorem i rano wyjmuję z blaszki kosztuje na śniadanie. Przechowuję w lodówce owinięty w bawełnianej ściereczce.<br />
W miarę coraz większego doświadczenia z tym wypiekiem można dodawać dodatki. Czasem jak mam dodaję zmielony sezam (ok 2 łyżek) lub zmielone ziarno czarnuszki (chleb ma wtedy dodatkowy aromat).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
