<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
	<title>AbrahamiSara.pl - Forum: Pytania do instruktora</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/</link>
	<description><![CDATA[Portal dla Małżeństw Niepłodnych]]></description>
	<generator>Simple:Press Version 4.3.5</generator>
	<atom:link href="http://abrahamisara.pl/forum/?pytania-do-instruktora&#038;xfeed=forum" rel="self" type="application/rss+xml" />
<item>
	<title>Izabela Salata </i></b>dnia Żółte znaczki z dzidziusiem</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/zolte-znaczki-z-dzidziusiem/#p869</link>
	<category>Pytania do instruktora</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/zolte-znaczki-z-dzidziusiem/#p869</guid>
	<description><![CDATA[<p>Dzień dobry,</p>
<p>Na początek dwa fakty:</p>
<ul>
<li>Żółte znaczki oznaczają śluz nie związany z płodnością u konkretnej kobiety - mogą być stosowane na różne rodzaje śluzu u różnych pań.</li>
<li>Żółte znaczki z dzidziusiami są używane wyłącznie w trakcie liczenia 1, 2, 3 po Piku, poza tym używamy gładkich żółtych znaczków.</li>
</ul>
<p>W związku z tym - nie wiem, czy u Pani akurat ten rodzaj śluzu jest / nie jest związany z płodnością, zatem nie mogę się wypowiedzieć, czy powinien tam być znaczek biały czy żółty. Raczej jednak nie żółty z dzidziusiem (chyba, że jesteście Państwo tuż po Piku).</p>
<p>Najdokładniejszej informacji udzieli Państwu własna instruktorka - bo ona wie, jak zostały żółte znaczki wprowadzone u Państwa.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie</p>
]]></description>
	<pubDate>Tue, 11 Jun 2019 22:48:11 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Wercia8619 </i></b>dnia Żółte znaczki z dzidziusiem</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/zolte-znaczki-z-dzidziusiem/#p862</link>
	<category>Pytania do instruktora</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/zolte-znaczki-z-dzidziusiem/#p862</guid>
	<description><![CDATA[<p>Witam, od niedawna uczymy sie z mężem metody Creighton w celu odkładania poczęcia. Ostatnio dostaliśmy żółte znaczki. Czy jesli mam śluz typu pekowego w fazie popeakowej to mam wkleić żółty znaczek z dzidzusiem czy biały znaczek z dzidziusiem?? Oczywiście niezależnie od kolorów tla pod dzidziusiem instrukcja postępowania jest taka sama. Ja uważam, że zółty z dzidziusiem, mąż uważa, że biały.</p>
]]></description>
	<pubDate>Sat, 02 Jun 2018 14:45:30 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Moluńcia </i></b>dnia Badania</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p790</link>
	<category>Pytania do instruktora</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p790</guid>
	<description><![CDATA[<p>Dzisiaj "przypadkiem" znalazłam moje pytanie sprzed prawie 2 lat <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-smile.gif" alt="Smile" /></p>
<p>Po odpowiedzi Pani instruktorki przestałam tu zaglądać a tymczasem wątek nadal żył <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-smile.gif" alt="Smile" /></p>
<p>Dziękuję za podpowiedzi <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-smile.gif" alt="Smile" /> Faktycznie zmieniliśmy lekarza naprotechnologa, z poprzednim rozstając się z uśmiechem na ustach. Od lutego 2016 r. wykonaliśmy jeszcze kilka badań, które nic konkretnego nie wniosły. Zastosowane leczenie bardzo pozytywnie wpłynęło na moje samopoczucie zarówno fizyczne jak i psychiczne. Aktualnie czekamy na laparoskopię, a potem... Bóg ma Swoje niespodzianki <img src="/wp-content/forum-smileys/sf-wink.gif" alt="Wink" /></p>
<p> </p>
<p>"Im cięższa jest walka tym większe zwycięstwo” (Cyrk motyli)</p>
]]></description>
	<pubDate>Wed, 09 Aug 2017 08:08:04 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>minutka </i></b>dnia Brązowy śluz w środku cyklu</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brazowy-sluz-w-srodku-cyku/#p719</link>
	<category>Pytania do instruktora</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brazowy-sluz-w-srodku-cyku/#p719</guid>
	<description><![CDATA[<p>Pani Izabelo,</p>
<p> </p>
<p>serdecznie dziękuję za odpowiedź.</p>
<p> </p>
<p>Dla pewności, prawidłowy zapisu na karcie powinien wyglądać następująco:</p>
<p>17DC: 10 K B</p>
<p>18DC: 10 K B</p>
<p>19DC: 10 K B i dodatkowo lubrykacja, a więc również: L – czy ten dzień mogę oznaczyć jako PEAK? Był śluz lekko podbarwiony jednak..</p>
<p>20DC: O AD (zielony znaczek z dzieckiem z cyfrą 1?)</p>
<p>21 DC: 6 G i dodatkowo był to kolor przejrzysto/nieprzejrzysty. Czy powinnam dodać zatem 6 G CK? (zielony znaczek z dzieckiem z cyfrą 2?)</p>
]]></description>
	<pubDate>Fri, 04 Mar 2016 09:15:49 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Izabela Salata </i></b>dnia Brązowy śluz w środku cyklu</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brazowy-sluz-w-srodku-cyku/#p718</link>
	<category>Pytania do instruktora</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brazowy-sluz-w-srodku-cyku/#p718</guid>
	<description><![CDATA[<p>Minutko,</p>
<ul>
<li>Śluz brązowy: 10K B - po prostu :)<br />
czasem zdarza się, że w okresie okołoowulacyjnym pojawia się taki podbarwiony śluz. Jeśli zdarza się to rzadko, raczej nie jest powodem do niepokoju.</li>
<li>Śluz gumowaty - może pojawiać się pod koniec fazy śluzu, w trakcie liczenia do 3, lub na początku tej fazy  - to zupełnie niegroźny objaw.<br />
Jeśli jednak pojawia się częściej, np w fazie popikowej - może być powiązany z nadżerkami lub infekcjami w obrębie szyjki macicy</li>
</ul>
<p>Pozdrawiam ciepło</p>
]]></description>
	<pubDate>Thu, 03 Mar 2016 23:05:33 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>minutka </i></b>dnia Brązowy śluz w środku cyklu</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brazowy-sluz-w-srodku-cyku/#p717</link>
	<category>Pytania do instruktora</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brazowy-sluz-w-srodku-cyku/#p717</guid>
	<description><![CDATA[<p>Witam,</p>
<p> </p>
<p>jestem zaniepokojona, bo od 17 do 19 DC mój śluz był brązowy (głównie w 17DC) oraz przezroczysty bardzo rozciągliwy z &#039;elementami&#039; brązowymi na papierze (19DC). Nigdy wcześniej nie obserwowałam u siebie czegoś takiego. W jaki sposób zapisać to na karcie?</p>
<p> </p>
<p>Co oznacza śluz w postaci gumowej kulki, małorozciągliwej?</p>
]]></description>
	<pubDate>Thu, 03 Mar 2016 11:12:50 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>sot </i></b>dnia Badania</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p695</link>
	<category>Pytania do instruktora</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p695</guid>
	<description><![CDATA[<p>Ja mogę dodać, że zawsze warto skonsultować swoje dotychczasowe wyniki i efekty leczenia z innym lekarzem specjalistą. Może inny lekarz spojrzy na Wasz przypadek świeżym okiem i podpowie, jakie jeszcze badania powinny być zrobione, ewentualnie które badania powtórzyć, żeby sprawdzić, czy wyniki będą podobne po upływie dłuższego okresu czasu? </p>
<p>My również zmagaliśmy się z syndromem policystycznych jajników i doszliśmy do etapu, w którym trzeba było zdecydować sie na operację w celu zdiagnozowania ewentualnych takich przeszkód w płodności, których nie można wyczytać z wyników badań. Na pocieszenie powiem, że nam się udało i doczekaliśmy się dzidziusia. </p>
<p>Więc Was też zachęcam do dalszego leczenia napro i jeśli aktualnie czujecie, że jesteście w "martwym punkcie", to zawsze możecie wybrać innego instruktora albo innego lekarza naprotechnologa. Powodzenia!</p>
]]></description>
	<pubDate>Mon, 14 Dec 2015 12:21:18 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>groszek </i></b>dnia Badania</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p691</link>
	<category>Pytania do instruktora</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p691</guid>
	<description><![CDATA[<p>Witaj.</p>
<p>Szkoda, ze sprawy potoczyły sie takim tokiem. Wspolczuje wam z całego serca. Wiem jakie to musi byc trudne i przykre. Szukacie pomocy i robicie co możecie. Polecam modlitwę ona jest dobra na wszystko, można zaangazować wiecej osób o wstawienniectwo w waszej sprawie. Drugą opcję polecam dobre fora internetowe od tematycznego dot. PCOS poprzez takie jak npr.pl czy naturalne metody.fora.pl oraz naszbocian.pl.</p>
<p>Wiele można sie dowiedzieć a przynajmniej można spotkać osoby w bardzo podobnej sytuacji. Na bocianie działa tez ekspert wiec moze warto. Nie chce agitować tu na rzecz konkurencji ale skoro wyczerpały sie opcje pomocy z tego forum to można poszukać pomocy jeszcze gdzies.</p>
<p>Wiary i siły w nadchodzącym Adwencie. Pani instruktor z AiS niestety nie ma jak pomóc, bo kazda sytuacja i para jest inna, nie ma złotej zasady na wszystkie problemy. </p>
<p>Pozdrawiam. Z Bogiem</p>
]]></description>
	<pubDate>Sun, 29 Nov 2015 18:26:43 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Izabela Salata </i></b>dnia Badania</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p690</link>
	<category>Pytania do instruktora</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p690</guid>
	<description><![CDATA[<p>Moluncia,</p>
<p>jako instruktor nie zlecam żadnych badań :( </p>
<p>Nie jestem lekarzem i nie moje to zadanie. Owszem przed pierwszą wizytą u lekarza mówię parze jakie badania powinni wykonać, żeby wizyta była jak najbardziej owocna. Ale tak naprawdę przekazuję po prostu zalecenia lekarza, badania podaję dokładnie wg listy, którą podał mi doktor.</p>
<p>I tyle...</p>
<p>Pozdrawiam bardzo ciepło i życzę pokoju serca</p>
<p> </p>
<p>PS. A przy okazji zapraszam na <a href="/wydarzenia/krakow-adwentowe-rekolekcje-2015/" target="_blank">Adwentowy Dzień Skupienia </a>- to już ostatnie dni zapisów</p>
<p>Poprzednie rekolekcje tak na forum opisywała <strong>Małgorzata</strong>:</p>
<p><em>Najwspanialsze były też rekolekcje które przeżyliśmy wraz ze wspólnotą<br />
małżeństw niepłodnych z Krakowa, z których "wywodzi się" Abraham i Sara.<br />
 Piszę to po to, żeby zaświadczyć, że najgorsze co może być to<br />
pozostawanie z problemem w 4 ścianach. Bardzo ważne jest spotykanie się z<br />
 innymi małżeństwami przeżywającymi ten sam problem, można bardzo dużo<br />
od nich się nauczyć i co najważniejsze poczuć ogromne wsparcie, że nie<br />
jest się jedynym na świecie dziwolągiem i że niepłodność nie jest żadnym<br />
 wstydem, ale chorobą taką jak każda przewlekła choroba. Nie wiem skąd<br />
jesteś (ja akurat z Warszawy), ale naprawdę gorąco polecam Ci<br />
zaangażowanie się we wspólnotę. Ta działająca w Krakowie u sióstr<br />
nazaretanek jest naprawdę cudowna, skupia fantastycznych ludzi i żałuję,<br />
 że mieszkam tak daleko. Jednak na następne rekolekcje też się wybiorę –<br />
 jak Pan Bóg pozwoli.</em></p>
]]></description>
	<pubDate>Thu, 26 Nov 2015 11:19:27 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Moluńcia </i></b>dnia Badania</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p687</link>
	<category>Pytania do instruktora</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p687</guid>
	<description><![CDATA[<p>Witam :) staramy się z mężem o dziecko od 4 lat (3 lata z Napro). Mam zdiagnozowane PCOS, wyniki nasienia męża są w normie. Ostatnio mamy bardzo słaby kontakt z instruktorem dlatego zwracam się z pytaniem do Pani. Zastanawiam się: czy jest jakiś zestaw zalecanych badań?Jakie badania warto "odświeżyć"? Może pominęliśmy coś, może za bardzo skupiliśmy się na tym co już zostało "odkryte"... Z góry dziękuję za pomoc :)</p>
]]></description>
	<pubDate>Wed, 25 Nov 2015 08:19:26 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Barbara i Sebastian Wieczorek </i></b>dnia Dylemat</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/dylemat-1/#p671</link>
	<category>Pytania do instruktora</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/dylemat-1/#p671</guid>
	<description><![CDATA[<p>Jako bezdzietne małżeństwo z trzynastoletnim stażem chcemy nauczyć się jednej konkretnej metody obserwacji , choć mamy poważne wątpliwości związane z naszym stanem i wiekiem – czy jest jeszcze sens i cel stosowania jakiejkolwiek metody .</p>
]]></description>
	<pubDate>Mon, 21 Sep 2015 13:33:14 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Małgorzata </i></b>dnia Wskaźnik MCS</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/wskaznik-mcs/#p653</link>
	<category>Pytania do instruktora</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/wskaznik-mcs/#p653</guid>
	<description><![CDATA[<p>Basiu, nie zaglądam często na forum, więc stąd brak odpowiedzi. Bardzo poruszyły mnie Twoje słowa o tym, że trudno jest Ci się pogodzić z niepłodnością. Powiem krótko o sobie: podobnie jak u Ciebie, u nas starania trwają już prawie 5 lat. W tym czasie okazało się, że tak naprawdę nic wielkiego się nie dzieje, mąż ma przecietne plemniki: nie za mocen, ale nie za słabe, u mnie cykle odbywaja się niemal jak w zegarku, owulacja jest potwierdzona monitoringiem cyklu, comiesięcznymi badaniami estradiolu i progesteronu. Jedyne co zostało wykryte to baaaardzo wczesne stadium Hashimoto, które w ogóle nie dawało żadnych objawów, ponieważ to są naprawdę początki (i tu dzięki za naprotechnologię, dzięki której zostalam skierowana na odpowiednie badania i podjęte zostało leczenie zanim cokolwiek stało się tarczycy). To co zostało wykryte prze lekarza od in vitro: przeciwciała w surowicy krwi na plemniki mężą i rezerwa jajnikowa nie powinno mieć zanaczenia (wg lekarza naprotechnologa) przy zachodzeniu w ciążę, która nadal jest możliwa. Mam 34 lata, więc jest oczywiste, że nie mogę mieć wyników jak 20-latka. Niestety tak bardzo zafiksowałam się na tych wszystkich staraniach, że bardzo rozjechalismy się emocjonalnie z mężem. Pojawiły się wzajemne pretensje, a ostatecznie niechęć do współżycia. Na szczęści należymy do wspólnoty, która działa przy naszej parafii i dzięki temu trwamy mocno w Panu. Dodatkowo oboje zdecydowaliśmy się na uczęszczanie do Poradni Rodzinnej przy naszej parafii, gdzie wreszcie zaczęliśmy głośno rozmawiać o naszym wspólnym problemie i o tym co oboje przeżywamy w związku z tym. Najwspanialsze były też rekolekcje które przeżyliśmy wraz ze wspólnotą małżeństw niepłodnych z Krakowa, z których "wywodzi się" Abraham i Sara. Piszę to po to, żeby zaświadczyć, że najgorsze co może być to pozostawanie z problemem w 4 ścianach. Bardzo ważne jest spotykanie się z innymi małżeństwami przeżywającymi ten sam problem, można bardzo dużo od nich się nauczyć i co najważniejsze poczuć ogromne wsparcie, że nie jest się jedynym na świecie dziwolągiem i że niepłodność nie jest żadnym wstydem, ale chorobą taką jak każda przewlekła choroba. Nie wiem skąd jesteś (ja akurat z Warszawy), ale naprawdę gorąco polecam Ci zaangażowanie się we wspólnotę. Ta działająca w Krakowie u sióstr nazaretanek jest naprawdę cudowna, skupia fantastycznych ludzi i żałuję, że mieszkam tak daleko. Jednak na następne rekolekcje też się wybiorę - jak Pan Bóg pozwoli.</p>
<p>Pozdrawiam Cię serdecznie</p>
]]></description>
	<pubDate>Wed, 17 Jun 2015 10:49:49 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Małgorzata </i></b>dnia Wskaźnik MCS</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/wskaznik-mcs/#p652</link>
	<category>Pytania do instruktora</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/wskaznik-mcs/#p652</guid>
	<description><![CDATA[<p>Pani Izabelo, bardzo dziękuję za odpowiedź. W swojej wypowiedzi chciałam pokazać, że nie zawsze naprotechnologia jest "lekiem na całe zło". Za pracę w tej specjalizacji (może kiedyś zostanbie dopisana do innych specjalizacji lekarskich) biorą się różni ludzie, stąd niektórzy mają pecha i trafiają na niezbyt dobrych instruktorów czy lekarzy. Tak jest w każdym temacie. Ja zraziłam się do lekarza, chociaz podkreślam, że pani doktor jest bardzo miłą osobą, absolutnie nie mam jej nic do zarzucenia jeśli chodzi o traktowanie pacjenta. Podobnie instruktor - sympatyczna dziewczyna. Natomiast za bardzo chaotyczna i być może nieumiejąca przekazać w sposób odpowiedni wiedzy. Na spotkania chodziłam regularnie tak jak jest to wyznaczone, więc miałam chyba 6 wizyt przez ok. rok. Obserwuję się cały czas (kończę właśnie 4 kartę) i niestety uważam, że nadal nie umiem posługiwać się metodą. Wręcz wydaje mi się ona "picem na wodę". Nie jestem pewna żadnego wyznaczonego przeze mnie peaku, a przez rok co miesiąc robiłam badania w 7 dniu po peaku i na tym opierało się leczenie. Wczoraj (z innych względów) miałam USG w 14 dc. Zgodnie z obserwacjami (i porownując z poprzednimi cyklami, które są bardzo regularne 28-30 dni) powinnam być tuż przed owulacją, ponieważ peak zaznaczam zazwyczaj 16-17 dnia. Śluz mam coraz lepszy, wczoraj 10 (nigdy nie wiem kiedy jest k stuprocentowe, więc zaznaczam często c/k). Natomiast w USG okazało się, że nie mam żadnego pęcherzyka dominującego, do owulacji jeszcze trochę czasu (to, że mam owulację jest potwierdzone). W tamtym miesiącu zaznaczyłam sobie peak chyba 16 czy 17 dnia, naprawdę nie miałam śluzu. A potem, po 3 lub 4 dniach miałam ewidentne bóle owulacyjne. Jak jeszcze chodziliśmy do lekarza od in vitro to dostalismy za zadanie "dokonać" współżycia ok. północy w dniu, w którym pojawi się płodny śluz, a rano polecieć do niego na badanie żywotności plemników itd. Zrobiliśmy jak kazał, a obserwowałam się dokładnie i śluz zauważyłam wieczorem (więc akurat). Na badaniu rano lekarz stwierdził, że jest ciałko żółte, więc owulacja była w ciągu ostatnich 72 godz. I te moje doświadczenia sprawiają, że metoda Creightona przestała mnie przekonywać, chociaż dałam jej bardzo dużą szansę. Jednak jest wiele osób, które ją stosują z powodzeniem, więc myślę, że w moim przypadku to jest zdecyzowanie problem z instruktorem, który nie potrafił mnie nauczyć (a nie wydaje mi się, żebym była mało pojętna). Dlatego pojawiają się myśli, że szkoda tych pieniędzy. Może Pani mogłaby polecić mi jakiegoś instruktora w Warszawie?</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie i życzę owocnej pracy</p>
]]></description>
	<pubDate>Wed, 17 Jun 2015 10:31:08 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Izabela Salata </i></b>dnia brak wzrostu temperatury pomimo potwierdzonej owulacji</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brak-wzrostu-temperatury-pomimo-potwierdzonej-owulacji/#p641</link>
	<category>Pytania do instruktora</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brak-wzrostu-temperatury-pomimo-potwierdzonej-owulacji/#p641</guid>
	<description><![CDATA[<blockquote><p>
wzrost następuje ale dość leniwie,</p>
</blockquote>
<p>Cieszę się bardzo, że udało się wyjaśnić tę nietypową sytuację :)</p>
<blockquote><p>
Ten zanik PMS-u jest dla mnie dziwny.</p>
</blockquote>
<p>Zanik PMSu może być związany ze zmianami hormonalnymi. Często bywa efektem wyrównania pozimu hormonów (gł. progesteronu) w fazie lutealnej. Czasem ma to związek z dietą. Ale - jak przypuszczam - choć zanik PMSu wydaje się dziwny, to jednak jest pozytywny? :)</p>
<p>TSH fantastyczne!</p>
<p>Pozdrawiam ciepło</p>
]]></description>
	<pubDate>Sun, 26 Apr 2015 00:56:46 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>bee </i></b>dnia brak wzrostu temperatury pomimo potwierdzonej owulacji</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brak-wzrostu-temperatury-pomimo-potwierdzonej-owulacji/#p640</link>
	<category>Pytania do instruktora</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brak-wzrostu-temperatury-pomimo-potwierdzonej-owulacji/#p640</guid>
	<description><![CDATA[<p>oo! bardzo dziękuję za odpowiedź. Ma Pani racje, wzrost następuje ale dość leniwie, kiedyś niemal od razu po wieczornym bólu owulacyjnym, rano był piekny skok. Teraz zajmuje mi to jakieś 3-4 dni zanim kreska pokaże 36.9. </p>
<p>Moja temperatura w f.folikularnej oscyluje w granicach 36.4-36.6</p>
<p>Po stratach ciąż, jestem niestety dość zestresowana bo jak najszybciej chce znowu być w ciąży, może to ma wpływ? Śpię jak niemowlę, po 7 godz. Ten zanik PMS-u jest dla mnie dziwny. Fakt że podczas całego okresu starań o dziecko do dnia dzisiejszego (to już będzie 3 lata) przeszłam całkowicie na zdrowe żywienie. Wcześniej moje miesiączki niemal kładły mnie do łóżka w pierwszym dniu, a teraz są niemal wymarzone (niebolesne, o wiele mniej obfite). TSH jest ciągle na poziomie 1,5 i lekarz mówi że jest idealne. </p>
]]></description>
	<pubDate>Fri, 24 Apr 2015 14:44:39 +0000</pubDate>
</item>
</channel>
</rss>