AbrahamiSara.pl - Forum: Pytania do instruktora http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/ Simple:Press Version 4.3.5 Wercia8619 </i></b>dnia Żółte znaczki z dzidziusiem http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/zolte-znaczki-z-dzidziusiem/#p862 Pytania do instruktora http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/zolte-znaczki-z-dzidziusiem/#p862 Witam, od niedawna uczymy sie z mężem metody Creighton w celu odkładania poczęcia. Ostatnio dostaliśmy żółte znaczki. Czy jesli mam śluz typu pekowego w fazie popeakowej to mam wkleić żółty znaczek z dzidzusiem czy biały znaczek z dzidziusiem?? Oczywiście niezależnie od kolorów tla pod dzidziusiem instrukcja postępowania jest taka sama. Ja uważam, że zółty z dzidziusiem, mąż uważa, że biały.

]]>
Sat, 02 Jun 2018 14:45:30 +0000
Moluncia </i></b>dnia Badania http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p790 Pytania do instruktora http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p790 Dzisiaj "przypadkiem" znalazłam moje pytanie sprzed prawie 2 lat Smile

Po odpowiedzi Pani instruktorki przestałam tu zaglądać a tymczasem wątek nadal żył Smile

Dziękuję za podpowiedzi Smile Faktycznie zmieniliśmy lekarza naprotechnologa, z poprzednim rozstając się z uśmiechem na ustach. Od lutego 2016 r. wykonaliśmy jeszcze kilka badań, które nic konkretnego nie wniosły. Zastosowane leczenie bardzo pozytywnie wpłynęło na moje samopoczucie zarówno fizyczne jak i psychiczne. Aktualnie czekamy na laparoskopię, a potem... Bóg ma Swoje niespodzianki Wink

 

"Im cięższa jest walka tym większe zwycięstwo” (Cyrk motyli)

]]>
Wed, 09 Aug 2017 08:08:04 +0000
minutka </i></b>dnia Brązowy śluz w środku cyklu http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brazowy-sluz-w-srodku-cyku/#p719 Pytania do instruktora http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brazowy-sluz-w-srodku-cyku/#p719 Pani Izabelo,

 

serdecznie dziękuję za odpowiedź.

 

Dla pewności, prawidłowy zapisu na karcie powinien wyglądać następująco:

17DC: 10 K B

18DC: 10 K B

19DC: 10 K B i dodatkowo lubrykacja, a więc również: L – czy ten dzień mogę oznaczyć jako PEAK? Był śluz lekko podbarwiony jednak..

20DC: O AD (zielony znaczek z dzieckiem z cyfrą 1?)

21 DC: 6 G i dodatkowo był to kolor przejrzysto/nieprzejrzysty. Czy powinnam dodać zatem 6 G CK? (zielony znaczek z dzieckiem z cyfrą 2?)

]]>
Fri, 04 Mar 2016 09:15:49 +0000
Izabela Salata </i></b>dnia Brązowy śluz w środku cyklu http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brazowy-sluz-w-srodku-cyku/#p718 Pytania do instruktora http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brazowy-sluz-w-srodku-cyku/#p718 Minutko,

  • Śluz brązowy: 10K B - po prostu :)
    czasem zdarza się, że w okresie okołoowulacyjnym pojawia się taki podbarwiony śluz. Jeśli zdarza się to rzadko, raczej nie jest powodem do niepokoju.
  • Śluz gumowaty - może pojawiać się pod koniec fazy śluzu, w trakcie liczenia do 3, lub na początku tej fazy  - to zupełnie niegroźny objaw.
    Jeśli jednak pojawia się częściej, np w fazie popikowej - może być powiązany z nadżerkami lub infekcjami w obrębie szyjki macicy

Pozdrawiam ciepło

]]>
Thu, 03 Mar 2016 23:05:33 +0000
minutka </i></b>dnia Brązowy śluz w środku cyklu http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brazowy-sluz-w-srodku-cyku/#p717 Pytania do instruktora http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brazowy-sluz-w-srodku-cyku/#p717 Witam,

 

jestem zaniepokojona, bo od 17 do 19 DC mój śluz był brązowy (głównie w 17DC) oraz przezroczysty bardzo rozciągliwy z 'elementami' brązowymi na papierze (19DC). Nigdy wcześniej nie obserwowałam u siebie czegoś takiego. W jaki sposób zapisać to na karcie?

 

Co oznacza śluz w postaci gumowej kulki, małorozciągliwej?

]]>
Thu, 03 Mar 2016 11:12:50 +0000
sot </i></b>dnia Badania http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p695 Pytania do instruktora http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p695 Ja mogę dodać, że zawsze warto skonsultować swoje dotychczasowe wyniki i efekty leczenia z innym lekarzem specjalistą. Może inny lekarz spojrzy na Wasz przypadek świeżym okiem i podpowie, jakie jeszcze badania powinny być zrobione, ewentualnie które badania powtórzyć, żeby sprawdzić, czy wyniki będą podobne po upływie dłuższego okresu czasu?

My również zmagaliśmy się z syndromem policystycznych jajników i doszliśmy do etapu, w którym trzeba było zdecydować sie na operację w celu zdiagnozowania ewentualnych takich przeszkód w płodności, których nie można wyczytać z wyników badań. Na pocieszenie powiem, że nam się udało i doczekaliśmy się dzidziusia.

Więc Was też zachęcam do dalszego leczenia napro i jeśli aktualnie czujecie, że jesteście w "martwym punkcie", to zawsze możecie wybrać innego instruktora albo innego lekarza naprotechnologa. Powodzenia!

]]>
Mon, 14 Dec 2015 12:21:18 +0000
groszek </i></b>dnia Badania http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p691 Pytania do instruktora http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p691 Witaj.

Szkoda, ze sprawy potoczyły sie takim tokiem. Wspolczuje wam z całego serca. Wiem jakie to musi byc trudne i przykre. Szukacie pomocy i robicie co możecie. Polecam modlitwę ona jest dobra na wszystko, można zaangazować wiecej osób o wstawienniectwo w waszej sprawie. Drugą opcję polecam dobre fora internetowe od tematycznego dot. PCOS poprzez takie jak npr.pl czy naturalne metody.fora.pl oraz naszbocian.pl.

Wiele można sie dowiedzieć a przynajmniej można spotkać osoby w bardzo podobnej sytuacji. Na bocianie działa tez ekspert wiec moze warto. Nie chce agitować tu na rzecz konkurencji ale skoro wyczerpały sie opcje pomocy z tego forum to można poszukać pomocy jeszcze gdzies.

Wiary i siły w nadchodzącym Adwencie. Pani instruktor z AiS niestety nie ma jak pomóc, bo kazda sytuacja i para jest inna, nie ma złotej zasady na wszystkie problemy. 

Pozdrawiam. Z Bogiem

]]>
Sun, 29 Nov 2015 18:26:43 +0000
Izabela Salata </i></b>dnia Badania http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p690 Pytania do instruktora http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p690 Moluncia,

jako instruktor nie zlecam żadnych badań :(

Nie jestem lekarzem i nie moje to zadanie. Owszem przed pierwszą wizytą u lekarza mówię parze jakie badania powinni wykonać, żeby wizyta była jak najbardziej owocna. Ale tak naprawdę przekazuję po prostu zalecenia lekarza, badania podaję dokładnie wg listy, którą podał mi doktor.

I tyle...

Pozdrawiam bardzo ciepło i życzę pokoju serca

 

PS. A przy okazji zapraszam na Adwentowy Dzień Skupienia - to już ostatnie dni zapisów

Poprzednie rekolekcje tak na forum opisywała Małgorzata:

Najwspanialsze były też rekolekcje które przeżyliśmy wraz ze wspólnotą
małżeństw niepłodnych z Krakowa, z których "wywodzi się" Abraham i Sara.
Piszę to po to, żeby zaświadczyć, że najgorsze co może być to
pozostawanie z problemem w 4 ścianach. Bardzo ważne jest spotykanie się z
innymi małżeństwami przeżywającymi ten sam problem, można bardzo dużo
od nich się nauczyć i co najważniejsze poczuć ogromne wsparcie, że nie
jest się jedynym na świecie dziwolągiem i że niepłodność nie jest żadnym
wstydem, ale chorobą taką jak każda przewlekła choroba. Nie wiem skąd
jesteś (ja akurat z Warszawy), ale naprawdę gorąco polecam Ci
zaangażowanie się we wspólnotę. Ta działająca w Krakowie u sióstr
nazaretanek jest naprawdę cudowna, skupia fantastycznych ludzi i żałuję,
że mieszkam tak daleko. Jednak na następne rekolekcje też się wybiorę –
jak Pan Bóg pozwoli.

]]>
Thu, 26 Nov 2015 11:19:27 +0000
Moluncia </i></b>dnia Badania http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p687 Pytania do instruktora http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/badania/#p687 Witam :) staramy się z mężem o dziecko od 4 lat (3 lata z Napro). Mam zdiagnozowane PCOS, wyniki nasienia męża są w normie. Ostatnio mamy bardzo słaby kontakt z instruktorem dlatego zwracam się z pytaniem do Pani. Zastanawiam się: czy jest jakiś zestaw zalecanych badań?Jakie badania warto "odświeżyć"? Może pominęliśmy coś, może za bardzo skupiliśmy się na tym co już zostało "odkryte"... Z góry dziękuję za pomoc :)

]]>
Wed, 25 Nov 2015 08:19:26 +0000
Barbara i Sebastian Wieczorek </i></b>dnia Dylemat http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/dylemat-1/#p671 Pytania do instruktora http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/dylemat-1/#p671 Jako bezdzietne małżeństwo z trzynastoletnim stażem chcemy nauczyć się jednej konkretnej metody obserwacji , choć mamy poważne wątpliwości związane z naszym stanem i wiekiem – czy jest jeszcze sens i cel stosowania jakiejkolwiek metody .

]]>
Mon, 21 Sep 2015 13:33:14 +0000
Małgorzata </i></b>dnia Wskaźnik MCS http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/wskaznik-mcs/#p653 Pytania do instruktora http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/wskaznik-mcs/#p653 Basiu, nie zaglądam często na forum, więc stąd brak odpowiedzi. Bardzo poruszyły mnie Twoje słowa o tym, że trudno jest Ci się pogodzić z niepłodnością. Powiem krótko o sobie: podobnie jak u Ciebie, u nas starania trwają już prawie 5 lat. W tym czasie okazało się, że tak naprawdę nic wielkiego się nie dzieje, mąż ma przecietne plemniki: nie za mocen, ale nie za słabe, u mnie cykle odbywaja się niemal jak w zegarku, owulacja jest potwierdzona monitoringiem cyklu, comiesięcznymi badaniami estradiolu i progesteronu. Jedyne co zostało wykryte to baaaardzo wczesne stadium Hashimoto, które w ogóle nie dawało żadnych objawów, ponieważ to są naprawdę początki (i tu dzięki za naprotechnologię, dzięki której zostalam skierowana na odpowiednie badania i podjęte zostało leczenie zanim cokolwiek stało się tarczycy). To co zostało wykryte prze lekarza od in vitro: przeciwciała w surowicy krwi na plemniki mężą i rezerwa jajnikowa nie powinno mieć zanaczenia (wg lekarza naprotechnologa) przy zachodzeniu w ciążę, która nadal jest możliwa. Mam 34 lata, więc jest oczywiste, że nie mogę mieć wyników jak 20-latka. Niestety tak bardzo zafiksowałam się na tych wszystkich staraniach, że bardzo rozjechalismy się emocjonalnie z mężem. Pojawiły się wzajemne pretensje, a ostatecznie niechęć do współżycia. Na szczęści należymy do wspólnoty, która działa przy naszej parafii i dzięki temu trwamy mocno w Panu. Dodatkowo oboje zdecydowaliśmy się na uczęszczanie do Poradni Rodzinnej przy naszej parafii, gdzie wreszcie zaczęliśmy głośno rozmawiać o naszym wspólnym problemie i o tym co oboje przeżywamy w związku z tym. Najwspanialsze były też rekolekcje które przeżyliśmy wraz ze wspólnotą małżeństw niepłodnych z Krakowa, z których "wywodzi się" Abraham i Sara. Piszę to po to, żeby zaświadczyć, że najgorsze co może być to pozostawanie z problemem w 4 ścianach. Bardzo ważne jest spotykanie się z innymi małżeństwami przeżywającymi ten sam problem, można bardzo dużo od nich się nauczyć i co najważniejsze poczuć ogromne wsparcie, że nie jest się jedynym na świecie dziwolągiem i że niepłodność nie jest żadnym wstydem, ale chorobą taką jak każda przewlekła choroba. Nie wiem skąd jesteś (ja akurat z Warszawy), ale naprawdę gorąco polecam Ci zaangażowanie się we wspólnotę. Ta działająca w Krakowie u sióstr nazaretanek jest naprawdę cudowna, skupia fantastycznych ludzi i żałuję, że mieszkam tak daleko. Jednak na następne rekolekcje też się wybiorę - jak Pan Bóg pozwoli.

Pozdrawiam Cię serdecznie

]]>
Wed, 17 Jun 2015 10:49:49 +0000
Małgorzata </i></b>dnia Wskaźnik MCS http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/wskaznik-mcs/#p652 Pytania do instruktora http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/wskaznik-mcs/#p652 Pani Izabelo, bardzo dziękuję za odpowiedź. W swojej wypowiedzi chciałam pokazać, że nie zawsze naprotechnologia jest "lekiem na całe zło". Za pracę w tej specjalizacji (może kiedyś zostanbie dopisana do innych specjalizacji lekarskich) biorą się różni ludzie, stąd niektórzy mają pecha i trafiają na niezbyt dobrych instruktorów czy lekarzy. Tak jest w każdym temacie. Ja zraziłam się do lekarza, chociaz podkreślam, że pani doktor jest bardzo miłą osobą, absolutnie nie mam jej nic do zarzucenia jeśli chodzi o traktowanie pacjenta. Podobnie instruktor - sympatyczna dziewczyna. Natomiast za bardzo chaotyczna i być może nieumiejąca przekazać w sposób odpowiedni wiedzy. Na spotkania chodziłam regularnie tak jak jest to wyznaczone, więc miałam chyba 6 wizyt przez ok. rok. Obserwuję się cały czas (kończę właśnie 4 kartę) i niestety uważam, że nadal nie umiem posługiwać się metodą. Wręcz wydaje mi się ona "picem na wodę". Nie jestem pewna żadnego wyznaczonego przeze mnie peaku, a przez rok co miesiąc robiłam badania w 7 dniu po peaku i na tym opierało się leczenie. Wczoraj (z innych względów) miałam USG w 14 dc. Zgodnie z obserwacjami (i porownując z poprzednimi cyklami, które są bardzo regularne 28-30 dni) powinnam być tuż przed owulacją, ponieważ peak zaznaczam zazwyczaj 16-17 dnia. Śluz mam coraz lepszy, wczoraj 10 (nigdy nie wiem kiedy jest k stuprocentowe, więc zaznaczam często c/k). Natomiast w USG okazało się, że nie mam żadnego pęcherzyka dominującego, do owulacji jeszcze trochę czasu (to, że mam owulację jest potwierdzone). W tamtym miesiącu zaznaczyłam sobie peak chyba 16 czy 17 dnia, naprawdę nie miałam śluzu. A potem, po 3 lub 4 dniach miałam ewidentne bóle owulacyjne. Jak jeszcze chodziliśmy do lekarza od in vitro to dostalismy za zadanie "dokonać" współżycia ok. północy w dniu, w którym pojawi się płodny śluz, a rano polecieć do niego na badanie żywotności plemników itd. Zrobiliśmy jak kazał, a obserwowałam się dokładnie i śluz zauważyłam wieczorem (więc akurat). Na badaniu rano lekarz stwierdził, że jest ciałko żółte, więc owulacja była w ciągu ostatnich 72 godz. I te moje doświadczenia sprawiają, że metoda Creightona przestała mnie przekonywać, chociaż dałam jej bardzo dużą szansę. Jednak jest wiele osób, które ją stosują z powodzeniem, więc myślę, że w moim przypadku to jest zdecyzowanie problem z instruktorem, który nie potrafił mnie nauczyć (a nie wydaje mi się, żebym była mało pojętna). Dlatego pojawiają się myśli, że szkoda tych pieniędzy. Może Pani mogłaby polecić mi jakiegoś instruktora w Warszawie?

Pozdrawiam serdecznie i życzę owocnej pracy

]]>
Wed, 17 Jun 2015 10:31:08 +0000
Izabela Salata </i></b>dnia brak wzrostu temperatury pomimo potwierdzonej owulacji http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brak-wzrostu-temperatury-pomimo-potwierdzonej-owulacji/#p641 Pytania do instruktora http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brak-wzrostu-temperatury-pomimo-potwierdzonej-owulacji/#p641

wzrost następuje ale dość leniwie,

Cieszę się bardzo, że udało się wyjaśnić tę nietypową sytuację :)

Ten zanik PMS-u jest dla mnie dziwny.

Zanik PMSu może być związany ze zmianami hormonalnymi. Często bywa efektem wyrównania pozimu hormonów (gł. progesteronu) w fazie lutealnej. Czasem ma to związek z dietą. Ale - jak przypuszczam - choć zanik PMSu wydaje się dziwny, to jednak jest pozytywny? :)

TSH fantastyczne!

Pozdrawiam ciepło

]]>
Sun, 26 Apr 2015 00:56:46 +0000
bee </i></b>dnia brak wzrostu temperatury pomimo potwierdzonej owulacji http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brak-wzrostu-temperatury-pomimo-potwierdzonej-owulacji/#p640 Pytania do instruktora http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brak-wzrostu-temperatury-pomimo-potwierdzonej-owulacji/#p640 oo! bardzo dziękuję za odpowiedź. Ma Pani racje, wzrost następuje ale dość leniwie, kiedyś niemal od razu po wieczornym bólu owulacyjnym, rano był piekny skok. Teraz zajmuje mi to jakieś 3-4 dni zanim kreska pokaże 36.9. 

Moja temperatura w f.folikularnej oscyluje w granicach 36.4-36.6

Po stratach ciąż, jestem niestety dość zestresowana bo jak najszybciej chce znowu być w ciąży, może to ma wpływ? Śpię jak niemowlę, po 7 godz. Ten zanik PMS-u jest dla mnie dziwny. Fakt że podczas całego okresu starań o dziecko do dnia dzisiejszego (to już będzie 3 lata) przeszłam całkowicie na zdrowe żywienie. Wcześniej moje miesiączki niemal kładły mnie do łóżka w pierwszym dniu, a teraz są niemal wymarzone (niebolesne, o wiele mniej obfite). TSH jest ciągle na poziomie 1,5 i lekarz mówi że jest idealne. 

]]>
Fri, 24 Apr 2015 14:44:39 +0000
Izabela Salata </i></b>dnia brak wzrostu temperatury pomimo potwierdzonej owulacji http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brak-wzrostu-temperatury-pomimo-potwierdzonej-owulacji/#p639 Pytania do instruktora http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-instruktora/brak-wzrostu-temperatury-pomimo-potwierdzonej-owulacji/#p639 Bee,

Wzrost temperatury jest związany ze wzrostem stężenia progesteronu. Jeśli wzrasta stężenie progesteronu, powinna wzrastać temperatura (odpowiedzialny jest za to ośrodek termoregulacji w mózgu), aczkolwiek nie zawsze tak bywa.

We wcześniejszych cyklach temperatura wzrastała, czyli ośrodek termoregulacji reagował odpowiednio na zmiany stężenia progesteronu.  Obecnie jest potwierdzona owulacja, powstanie ciałka żółtego oraz  następuje wzrost stężenia progesteronu.  Trudno mi stwierdzić, co jest przyczyną, że nagle w Pani organiźmie wszystko się zmieniło.

Poziom progesteronu, który Pani podaje, jest  trochę za niski (jak na standardy naprotechnologii), ale nie sądzę, aby miał wpływ na brak wzrostu temperatury.

Nie napisała Pani, jak obecnie wygląda wykres temperatury. Czy temperatura jest cały czas na poziomie 36,4? Szczerze mówiąc, najbardziej prawdopodobne wydaje mi się, że wzrost temperatury występuje, tylko jest mniej czytelny niż dawniej. Może bardzo powolny? Może temperatura bardziej "skacze" (wzrasta, potem spada)? Myślę, że warto popatrzeć na wykresy razem z wykwalifikowanym nauczycielem używanej przez siebie metody – może coś wypatrzy ;)

Jeśli ogólnie spada poziom  podstawowej temperatury ciała – z 36,6 na 36,4 – warto się zastanowić nad swoim trybem życia (czy wystarczająca ilość snu? odpoczynku?) oraz sprawdzić poziomy hormonów tarczycowych (czy to, że są OK stwierdził lekarz?)

Pozdrawiam serdecznie

]]>
Thu, 23 Apr 2015 23:52:58 +0000