<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
	<title>AbrahamiSara.pl - Temat: Grzeszyłem zuchwale czy nie?</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-ksiedza/grzeszylem-zuchwale-czy-nie/</link>
	<description><![CDATA[Portal dla Małżeństw Niepłodnych]]></description>
	<generator>Simple:Press Version 4.3.5</generator>
	<atom:link href="http://abrahamisara.pl/forum/?pytania-do-ksiedza&#038;grzeszylem-zuchwale-czy-nie&#038;xfeed=topic" rel="self" type="application/rss+xml" />
<item>
	<title>ks. Grzegorz </i></b>dnia Grzeszyłem zuchwale czy nie?</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-ksiedza/grzeszylem-zuchwale-czy-nie/#p732</link>
	<category>Pytania do księdza</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-ksiedza/grzeszylem-zuchwale-czy-nie/#p732</guid>
	<description><![CDATA[<p>Szczęść Boże, wątpliwość – jak rozumiem – dotyczy niepokoju, czy nie został popełniony jeden z grzechów przeciwko Duchowi Świętemu („przeciwko miłosierdziu Bożemu grzeszyć zuchwałością”). Aby zrozumieć istotę tej kategorii grzechów dobrze sięgnąć do Katechizmu Kościoła Katolickiego. W punkcie 1864 czytamy tak: „<em>Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu nie będą odpuszczone</em> (Mt 12,31). Miłosierdzie Boże nie zna granic, lecz ten, kto świadomie odrzuca przyjęcie ze skruchą miłosierdzia Bożego, odrzuca przebaczenie swoich grzechów i zbawienie darowane przez Ducha Świętego. Taka zatwardziałość może prowadzić do ostatecznego braku pokuty i do wiecznej zguby”. Grzech przeciw Duchowi Świętemu to zatem nie pojedynczy czyn. Prowadzić może do niego natomiast stała postawa, w której człowiek lekceważy grzech, trwa w nim, odkłada nawrócenie i w konsekwencji zamyka się na Boże Miłosierdzie. W tym co Pan napisał nie odnalazłem takiej postawy… Ale zawsze wątpliwości najlepiej rozstrzygać w konfesjonale: bezpośrednia rozmowa ze spowiednikiem jest najwłaściwszą przestrzenią, by to zrobić. Pozdrawiam.</p>
]]></description>
	<pubDate>Wed, 30 Mar 2016 23:25:00 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Rorack </i></b>dnia Grzeszyłem zuchwale czy nie?</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-ksiedza/grzeszylem-zuchwale-czy-nie/#p730</link>
	<category>Pytania do księdza</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-ksiedza/grzeszylem-zuchwale-czy-nie/#p730</guid>
	<description><![CDATA[<p>Szczęść Boże! Proszę księdza, wiem, że to nie forum o tym ale chciałem zadać pytanie: jakiś czas temu miałem ogromny problem z nieczystością, starałem się od tego uwolnić, ale nie byłem w stanie wytrzymać więcej niż tydzień lub dwa (nie byłem w stanie funkcjonować po tym czasie, chodziłem jak nieprzytomny, paliło mnie wręcz). W czasie kiedy przychodziło mi wyspowiadać się np. w nadchodzącym okresie przedświątecznym (ogólnie spowiadałem się regularnie) zdarzało mi się czekać w takim poczuciu "pójdę się wyspowiadać nie teraz ale zaraz przed świętami, bo wiem, że nie wytrzymam tyle czasu mimo że bym chciał i wole już zgrzeszyć (wyżyć się) teraz a w czasie świąt spokojnie móc przystępować do Komunii, nie mieć wyrzutów i nie walczyć sam z sobą, niż iść już i w święta lub zaraz po nie wytrzymać, a wtedy to raczej księża nie widuję, żeby spowiadali". Jak taka postawa ma się do grzechu "grzeszyć licząc zuchwale na Miłosierdzie Boże"? Czy w mojej sytuacji popełniałem coś podpadającego pod to i muszę to w spowiedzi uwzględnić?</p>
]]></description>
	<pubDate>Wed, 23 Mar 2016 16:14:58 +0000</pubDate>
</item>
</channel>
</rss>