<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
	<title>AbrahamiSara.pl - Temat: luteina a duphaston</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-lekarza/luteina-a-duphaston/</link>
	<description><![CDATA[Portal dla Małżeństw Niepłodnych]]></description>
	<generator>Simple:Press Version 4.3.5</generator>
	<atom:link href="http://abrahamisara.pl/forum/?pytania-do-lekarza&#038;luteina-a-duphaston&#038;xfeed=topic" rel="self" type="application/rss+xml" />
<item>
	<title>Anna Dzioba </i></b>dnia luteina a duphaston</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-lekarza/luteina-a-duphaston/#p517</link>
	<category>Pytania do lekarza</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-lekarza/luteina-a-duphaston/#p517</guid>
	<description><![CDATA[<p>Szanowna Pani</p>
<p> </p>
<p>Duphaston jest formą chemicznie "zmodyfikowanego" progesteronu, jego działanie jest kilkakrotnie silniejsze niż naturalnego progesteronu. Stąd wielu ginekologów lubi stosować ten lek a nie naturalny progesteron. Luteina ( naturalny progesteron) zawiera bardzo niskie dawki progesteronu 50 mg. W praktyce stosuję więc ok 8 tabletek dziennie u pacjentki w ciąży zagrożonej, czasem więcej.</p>
<p>Ja wolę stosować naturalny progesteron. Wolę go stosować podjęzykowo niż dopochwowo- lepiej się wchłania i utrzymuje się wyższe stężenie leku.</p>
<p>Oznaczając poziom progesteronu nie oznaczymy poziomu Duphastonu ponieważ jest to inna substancja chemiczna.</p>
<p>Ja do oceny poziomu progesteronu korzystam z wykresów opracowanych przez prof. Hilgersa dla całego okresu ciąży. Ponieważ wielu lekarzy ma lekceważący stosunek do Naprotechnologii i prof. Hilgersa to nie korzystają z narzędzi przez niego opracowanych. Jeśli nie mają do czego odnieść pomiaru progesteronu to po co go mierzyć ?</p>
<p>Co do Pani sytuacji to progesteron jest rzeczywiście niski. Mam nadzieję, iż uda cię utrzymać przy życiu Pani dziecko. Czasem zdarza się iż mimo zastosowania progesteronu to się nie udaje.  To, że w 6tym tygodniu nie było bicia serca może być objawem niekorzystnym- ciąża może nie rozwijać się prawidłowo ( o ile jest to 6ty tydzień ciąży a nie wcześniejszy jej etap).</p>
<p>Życzę wszystkiego dobrego.</p>
<p>z wyrazami szacunku</p>
<p>Anna Dzioba</p>
]]></description>
	<pubDate>Sun, 11 Aug 2013 13:28:33 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Elena </i></b>dnia luteina a duphaston</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-lekarza/luteina-a-duphaston/#p516</link>
	<category>Pytania do lekarza</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-lekarza/luteina-a-duphaston/#p516</guid>
	<description><![CDATA[<p>Dzień dobry,</p>
<p> </p>
<p>w zwiążku z niskim poziomem progesteronu w ciąży (badanie wykonane w 5t0dni, na USG widoczny pęcherzyk z zarodkiem) - 11,1 ng/mL lekarz przepisał Duphaston 2 x 1. Przeczytałam uważnie ulotkę i poszukałam informacji w internecie - martwi mnie to, że Duphaston to hormon syntetyczny. Widzę, że pacjentki z niedoborem progesteronu dostają często luteinę, ocenianą jako "bardziej naturalna". Czy tak rzeczywiście jest i powinnam nalegać na zmianę leku podczas następnej wizyty?</p>
<p> </p>
<p>Dodam, że już po rozpoczęciu zażywania Duphastonu występiły plamienia (w 5t1 dniu, 5t3d, 6t1d), w związku z czym byłam ponownie u lekarza, który stwierdził, że dawka leku jest odpowiednia, zrobił USG (zarodek 3 mm, nie dało się jeszcze zaobserwować akcji serca), nie znalazł przyczyny plamień i kazał leżeć, nie zlecił też jednak badań progesteronu. Stąd moje pytanie - czy lekarz nie powinien zlecić badania, by wiedzieć, czy suplementacja wystarcza? Czy po 2 tygodniach zażywania Duphastonu powinnam mieć podwyższony progesteron, czy może lek w ogóle nie wpływa na naturalny poziom progesteronu i nic nie wyjdzie w badaniu? Ale czy tym bardziej nie powinnam skontrolować poziomu homornu (być może organizm zaczął produkować progesteron i jest potrzebna inna dawka?). Będę wdzięczna za wskazówki co do postępowania i rozmów z lekarzem, który niestety nie chce mi niczego tłumaczyć i na moje pytania odpowiada pobłażliwym uśmiechem i radą, bym sobie tym nie zaprzątała głowy... Rozumiem, że na tak wczesnym etapie ciąży niewiele można zrobić, ale obawiam się też, że lekarz (niestety o innym światopoglądzie) uważa, że należy się zacząć martwić po pierwszym poronieniu, tymczasem dla mnie każde życie jest ważne i naturalnie ogromnie zależy mi na utrzymaniu ciąży.</p>
<p>Serdecznie pozdrawiam</p>
]]></description>
	<pubDate>Tue, 06 Aug 2013 14:23:31 +0000</pubDate>
</item>
</channel>
</rss>