<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
<channel>
	<title>AbrahamiSara.pl - Temat: Poczucie winy....</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-psychologa/poczucie-winy/</link>
	<description><![CDATA[Portal dla Małżeństw Niepłodnych]]></description>
	<generator>Simple:Press Version 4.3.5</generator>
	<atom:link href="http://abrahamisara.pl/forum/?pytania-do-psychologa&#038;poczucie-winy&#038;xfeed=topic" rel="self" type="application/rss+xml" />
<item>
	<title>Aleksandra Siodmak </i></b>dnia Poczucie winy....</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-psychologa/poczucie-winy/#p269</link>
	<category>Pytania do psychologa</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-psychologa/poczucie-winy/#p269</guid>
	<description><![CDATA[<p>Odpowiedź na Pani list wysłałam jako wiadomość prywatną. Wydaje mi się, że dalsza rozmowa wymaga większego poziomu intymności.</p>
]]></description>
	<pubDate>Thu, 27 Sep 2012 22:15:50 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>MoTyLeK </i></b>dnia Poczucie winy....</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-psychologa/poczucie-winy/#p268</link>
	<category>Pytania do psychologa</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-psychologa/poczucie-winy/#p268</guid>
	<description><![CDATA[<p>Witam </p>
<p>N początku bardzo dziękuje za odpisanie na mój wpis. Staram<br />
się z mężem dużo rozmawiać ale czasami jest to bardzo trudne…. Całymi dniami go<br />
nie ma a gdy wraca jest padnięty, zaczynam temat albo usypia albo mówi żebym się<br />
nie martwiła , że będzie dobrze. I to jest właśnie najgorsze to pocieszanie<br />
nigdy mi nie powie co mu na sercu leży.  Rodzina męża oddaliła się od naszego problemu,<br />
w ogóle nam nie pomagają. Mieszkamy razem ale podchodzą to tego obojętnie. Mąż<br />
pracuje u teścia we firmie i zawsze były problemy z dostaniem wolnego szczególnie<br />
kiedy mieliśmy do lekarzy jeździć, do kliniki. Przez prawie rok jeździłam do<br />
kliniki Leczenia niepłodności sama albo ze siostrą bo była awantura o wolne w<br />
pracy. Nie rozumiałam tego  przecież to<br />
jego własny ojciec  a takie mam problemy<br />
robi. Serce mi pękało gdy siedziałam pod drzwiami sama a wokół mnie same pary<br />
małżeńskie. Trzymały się za ręce i wspierały to uczucie i ta pustka były<br />
okropne. Moja siostra siedziała ze mną ale to nie to samo. Wszyscy wchodzili<br />
razem do gabinetu lekarza w klinice tylko ja wchodziłam sama i sama brałam na<br />
siebie ciosy kolejnych diagnoz.  A moja<br />
mama no cóż, stara się ale nie umie wysłuchać. Ma Pani racje czuje że jestem<br />
sama, sama w tłumie ludzi. </p>
]]></description>
	<pubDate>Mon, 10 Sep 2012 20:18:53 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>Aleksandra Siodmak </i></b>dnia Poczucie winy....</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-psychologa/poczucie-winy/#p267</link>
	<category>Pytania do psychologa</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-psychologa/poczucie-winy/#p267</guid>
	<description><![CDATA[<p>Witam serdecznie,</p>
<p>Problem, który poruszyła Pani w<br />
swoim pytaniu jest bardzo ważny. Dotyka on nie tylko osoby cierpiące z powodu niepłodności, lecz również wiele osób<br />
borykających się z innymi chorobami, ograniczającymi ich<br />
możliwości funkcjonowania. </p>
<p>Mam, świadomość, że ta odpowiedź<br />
nie rozwiąże Pani problemu. Krótki opis sytuacji z Pani<br />
listu pozwala mi się jedynie domyślać, na czym polega problem.<br />
Postaram się wskazać na kilka aspektów sytuacji, które<br />
mogą okazać się dla Pani istotne.</p>
<p>Jest faktem, że choroba jednego<br />
członka rodziny dotyka wszystkich pozostałych. Być może warto<br />
zobaczyć Pani problem właśnie w tym kontekście. Chociaż<br />
fizycznie, to Pani nie może mieć dzieci, jednak problem dotyczy Was<br />
obojga. Jesteście małżeństwem i to Wy, jako małżeństwo, nie<br />
możecie mieć dziecka. </p>
<p>Nie wiem, czy próbowała Pani<br />
rozmawiać z mężem o swoim sposobie odczuwania. Taka rozmowa może<br />
pomóc zobaczyć problem szerzej. Może się okazać, że mąż<br />
widzi to inaczej niż się Pani wydaje. Jednocześnie, jego<br />
świadomość Pani emocji, może mu ułatwić udzielenie Pani<br />
wsparcia.</p>
<p>Sądzę, że warto popatrzeć na Pani<br />
problem z jeszcze innej perspektywy. Pisze Pani o poczuciu winy.<br />
Poczucie winy, to coś różnego od winy. Obiektywnie – osobą<br />
winną za powstanie jakiegoś problemu, jest ktoś, kto problem<br />
spowodował (i chodzi tu o działanie celowe). Nie wiem, jaka jest<br />
Pani sytuacja, warto się jednak zastanowić nad tym, czy jest Pani<br />
za nią odpowiedzialna. Chociaż czasem czujemy się winni, to nie<br />
koniecznie jesteśmy winni. Osoba chora nie jest winna swojej choroby<br />
(chyba, że wywołała ją świadomie i celowo).</p>
<p>To, co zaniepokoiło mnie w Pani<br />
liście, to wrażenie, że czuje się Pani pozostawiona sama ze swoim<br />
problemem lub zakłada Pani, że musi sobie z nim poradzić sama.<br />
Warto rozejrzeć się wokół siebie, czy nie ma możliwości<br />
uzyskania wsparcia. W takiej sytuacji, cierpienia emocjonalnego,<br />
warto szukać pomocy u innych. Najlepiej zacząć od najbliższych,<br />
od męża, rodziny, przyjaciół. Jeżeli od nich nie<br />
otrzymujemy pomocy, to nie znaczy, że mamy się poddać. Pisząc<br />
swój list wykorzystała Pani jedną z wielu możliwości<br />
uzyskania wsparcia poza najbliższym otoczeniem. Czasem wystarczy<br />
podzielić się swoimi odczuciami z osobą w podobnej do naszej<br />
sytuacji (tak jak na tym portalu), czasem warto zwrócić się<br />
o profesjonalną pomoc do psychoterapeuty (szczególnie wtedy, gdy pojawiają się myśli samobójcze). Jeżeli czujemy, że problem nas<br />
przerasta, dobrze jest zwrócić się o pomoc. Umiejętność<br />
zwracania się o wsparcie jest sposobem radzenia sobie w trudnych<br />
sytuacjach i nie musi świadczyć o słabości, a może świadczyć o<br />
sile i dojrzałości.</p>
<p>Mam nadzieję, że chociaż w<br />
niewielkim stopniu udało mi się Pani pomóc. Jeżeli, ta<br />
odpowiedź rodzi kolejne pytania, postaram się na nie odpowiedzieć.</p>
<p>Pozdrawiam.</p>
]]></description>
	<pubDate>Mon, 10 Sep 2012 16:24:09 +0000</pubDate>
</item>
<item>
	<title>MoTyLeK </i></b>dnia Poczucie winy....</title>
	<link>http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-psychologa/poczucie-winy/#p264</link>
	<category>Pytania do psychologa</category>
	<guid isPermaLink="true">http://abrahamisara.pl/forum/pytania-do-psychologa/poczucie-winy/#p264</guid>
	<description><![CDATA[<p>Witam<br />
chciałabym  zapytać jak mogę sobie<br />
poradzić z tym okropnym ciężarem…Mój mąż jest zdrowy to ja mam problemy i z<br />
tego powodu czuje się strasznie.   Gdy patrzę<br />
na niego jak bawi się z chrześniakiem to serce mi pęka. Myślę nie raz czemu on<br />
ma cierpieć przecież to moja wina… czy mam prawo tak mu życie niszczyć  przecież na to nie zasłużył….Zdarza się nie<br />
raz ze zamykam się w pokoju i przepłacze całe dni….. nie jedna myśl samobójcza<br />
mi przechodzi przez głowę… Ludzie z mojej wsi nie dają mi żyć ciągłymi plotkami<br />
a ja nie mam już sił po prostu , nie jedna noc nie przespana…. Jak sobie samej<br />
z tym poradzić????? Z tym ogromnym poczuciem winny?????</p>
]]></description>
	<pubDate>Wed, 05 Sep 2012 17:52:30 +0000</pubDate>
</item>
</channel>
</rss>