WIERZYĆ, czyli mieć serce dla Boga i dla ludzi – relacja z Adwentowego Dnia Skupienia Online dla Małżeństw Niepłodnych


12 grudnia 2020 r. odbył się Adwentowy Dzień Skupienia dla Małżeństw Niepłodnych zorganizowany w formie zdalnej przez Stowarzyszenie „Abraham i Sara”. Tym razem naszym hasłem przewodnim były słowa: „Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. Pierwsza część odbyła się w formie grupowego spotkania online, w trakcie którego wysłuchaliśmy wystąpień zaproszonych gości. Po południu natomiast łączyliśmy się modlitewnie w czasie Mszy św. i adoracji Najświętszego Sakramentu, które były transmitowane za pośrednictwem YouTube. Paradoksalnie, wymuszona przez epidemię zdalna forma spotkania przyczyniła się do tego, że wzięły w nim udział osoby, które pewnie nie byłyby w stanie przyjechać do Krakowa osobiście. Wśród uczestników rekolekcji były pary nie tylko z Małopolski, ale też m.in. z województw: Śląskiego, Dolnośląskiego, Opolskiego, Wielkopolskiego i Kujawsko-Pomorskiego. Były też małżeństwa z Anglii, Holandii, Niemiec, Norwegii, Portugalii i Szwecji.

Przedpołudniowe spotkanie prowadziła Izabela Salata, która opowiedziała krótko o historii Krakowskiego Duszpasterstwa Małżeństw Niepłodnych oraz Stowarzyszenia „Abraham i Sara”. Głos zabrał też nasz Duszpasterz, ks. dr Mirosław Czapla, zachęcając do wyruszenia w adwentową wędrówkę z Maryją i Józefem – małżeństwem, które zostało obdarzone Skarbem z Nieba, i które dzisiaj jest dla nas świadectwem tego, że Bóg zawsze ma dla każdego człowieka słowa pocieszenia, nadziei i spełnienia.

Po krótkiej modlitwie rozpoczęła się prelekcja lekarza medycyny rodzinnej, naprotechnologa lek. Adama Kuźnika, pt. „Czy TRZEBA robić WSZYSTKIE badania?”. Oczywiście, z obiektywnego punktu widzenia nie ma możliwości zrobienia naraz całego katalogu wszystkich możliwych badań. Dlatego wybór tego, co jest niezbędne w danym momencie, jest zawsze dokonywany przez lekarza prowadzącego oraz samych małżonków. Normalne jest też, że w miarę postępów diagnostyki może okazać się, że trzeba sprawdzić jeszcze inne, wcześniej nieuwzględniane wskaźniki. Pary często obawiają się robienia nowych badań, nie wiedząc, czego się po nich spodziewać (może jakichś złych informacji?). Często też zastanawiają się, czy po już przebytej drodze leczenia, kontynuowanie terapii ma jeszcze sens. Kolejne procedury to przecież poświęcenie czasu, dalsze koszty finansowe i kolejne emocje (stres). Dr Kuźnik podkreślił jednak, że zawsze warto się dowiedzieć czegoś więcej o swoim zdrowiu, niż pozostać w niewiedzy. Wynik każdego nowego, zasadnego badania może nam dać nową wiedzę o sytuacji i wpłynąć na nasze dalsze decyzje. Lekarz odpowiadał też na szczegółowe pytania uczestników.

Potem wysłuchaliśmy świadectwa Kamili i Wita, którzy opowiedzieli o swojej wspólnej drodze przez niepłodność, gdy często zadawali sobie pytanie: „Panie Boże, dlaczego my? Dlaczego akurat nas dotykasz brakiem dziecka?”. Przez lata szukali różnych przyczyn tego, co ich spotykało, uczyli się radzić sobie z licznymi alergiami pokarmowymi, zaburzeniami hormonalnymi, kolejnymi poronieniami, kryzysami emocjonalnymi i pokusą całkowitego odizolowania się od innych ludzi, zamknięcia się w swoim cierpieniu. Każde z nich odmiennie przeżywało niepłodność… Czasami mieli do siebie pretensje o to, że jedno nie przeżywa jej tak bardzo jak drugie… Na szczęście, jak opowiadali, dużą pomocą było dla nich wsparcie rodziny i znajomych, którzy otaczali ich opieką duchową: dobrymi słowami i modlitwą. Starali się też pielęgnować duchowość w swoim małżeństwie (modlitwy, adoracje, pielgrzymki). I w końcu, po latach oczekiwania, dobry Bóg obdarzył ich synkiem, którego pokazali słuchaczom … Ich świadectwo dawało nadzieję, było pocieszeniem i umocnieniem dla słuchających.

Kolejnym punktem programu były warsztaty poprowadzone przez dietetyka klinicznego Barbarę Pilch pt. „Jak ugryźć niepłodność”, poświęcone takim tematom, jak: najnowsze wytyczne zdrowego żywienia („Piramida Zdrowego Żywienia” zaktualizowana w 2020 r.), zalecane proporcje pomiędzy poszczególnymi składnikami odżywczymi (białka, tłuszcze, węglowodany) i zależność pomiędzy dietą a płodnością. Warto m.in. zrezygnować z dosalania potraw (sól można zastąpić ziołami, np. Estragonem), dbać o odpowiednie nawodnienie organizmu (ograniczenie kawy i herbaty, picie herbaty zielonej) i zwracać uwagę na jakość i skład kupowanych produktów. Pani dietetyk przedstawiła też historię pacjentki, która po ok. sześciu miesiącach przestrzegania zaleconej, zbilansowanej diety zaszła w ciążę i dzisiaj cieszy się synkiem Aleksandrem. Zobaczyliśmy też, jak szybko i prosto ugotować zdrowy posiłek. Uczestnicy spotkania mieli możliwość zadawania pytań dotyczących żywienia, nietolerancji pokarmowych itp.

Czwartą częścią spotkania online była konferencja rekolekcyjna wygłoszona przez ks. Kazimierza Musioła, który od 9 lat jest Duszpasterzem Wspólnoty Małżeństw Starających Się o Potomstwo „Droga Nadziei” w Rybniku (https://www.droganadziei.pl/). Ksiądz zaczął nietypowo – od piosenki Michała Bajora pt. „Taka miłość w sam raz” (https://www.youtube.com/watch?v=zt1W6jE_JYU). Słowa tego utwory były wstępem do rozważania na temat „tego, co najważniejsze, a niewidoczne dla oczu”, czyli na temat serca i miłości. Tak jak w „Małym Księciu”, prawdziwa miłość polega na tym, że nie trzeba niczego przed nikim udawać, trzeba tylko oddać siebie, zawierzyć siebie z tym, co we mnie dobre, ale też z tym, co jest moją słabością. O sercu bardzo dużo się mówi, jest to pojęcie bardzo często obecne na kartach Pisma Świętego, ale w miłości nie chodzi o ilość słów, tylko o postawę i praktykę życia. Ks. Kazimierz powiedział w tym kontekście, że chrześcijaństwo to jest właśnie religia serca. Ludzkiego serca, które jest w prawdziwej relacji z Panem Bogiem i z innymi ludźmi. Ale takie serce każdy człowiek musi ukształtować we własnym wnętrzu sam, nikt za niego tego nie zrobi. Widocznym znakiem tego, że żona i mąż oddają sobie nawzajem swoje serca jest łączący ich sakrament małżeństwa. A wspólnie zawierzają swój związek Bogu, który im błogosławi. Pielęgnowanie więzi małżeńskiej, która jest często wystawiana na próbę np. w związku z leczeniem niepłodności czy w związku z aktualną pandemią, polega na tym, aby mieć dla siebie serce, mieć cierpliwość i życzliwość, rozmawiać ze sobą nie tylko o sprawach bieżących, ale też o tych sprawach najważniejszych i najtrudniejszych. W każdym małżeństwie występują nieporozumienia, ale sztuką jest pokłócić się, a potem pomodlić się za siebie, pojednać się i dalej wspólnie iść do przodu.

Dla par, które są przytłoczone długim staraniem o potomstwo, ks. Kazimierz miał słowa pocieszenia, że podstawowym owocem każdego małżeństwa i źródłem radości jest miłość, rozwijanie Bożej łaski i wspólne dążenie do świętości. To właśnie jest fundament, o który trzeba dbać. W czasie liturgii sakramentu małżeństwa, żona i mąż zobowiązują się „przyjąć potomstwo, którym ich Bóg obdarzy”, ale trzeba pamiętać, że to On jest dawcą życia i On ma dla każdego zaplanowaną odpowiednią drogę. W niepłodności jesteśmy „tu i teraz”, a przyszłości nie znamy. Jednak wiemy, że Bóg nas kocha bezwarunkowo, że nam nieustannie błogosławi i że to On decyduje o tym, co nas spotka. Naszym zadaniem jest tylko (i aż!) bezwarunkowo zawierzyć i rozeznawać Boży głos.

Po południu wszyscy mogli włączyć się w transmitowaną z parafii p/w św. Brata Alberta w Rybniku-Kamieniu Mszę św. o Boże łaski dla małżeństw starających się o potomstwo. Ks. Kazimierz odczytał prośby nadesłane do nas przez internet. Homilia była poświęcona tej scenie z Ewangelii, w której uczniowie schodzą wraz z Jezusem z Góry Przemienienia (Mt 17,10-13). My tak samo, po spotkaniu z Bogiem zawsze wracamy „na dół”, do życia codziennego, i staramy się wprowadzić Boże Słowo w życie, w nasze zwykłe, codzienne sprawy. Ważne, by szara codzienność nie rozpraszała w nas Bożej łaski, by nie przysłaniała obecności Boga w naszych sercach, bo On zawsze nam towarzyszy, interesuje się nami. Dlatego tak naprawdę nie da się oddzielić „tego, co na górze” (życia duchowego, sakramentów) od „tego, co na dole” (życia codziennego). Te dwie sfery MUSZĄ się przenikać zarówno w sprawach osobistych, jak i w życiu małżeńskim.

Po Eucharystii mogliśmy uczestniczyć w transmitowanym uwielbieniu, które poprowadziła Wspólnota Jezusa Miłosiernego Szkoła Nowej Ewangelizacji w Rybniku.

W imieniu uczestników oraz w imieniu Stowarzyszenia bardzo serdecznie dziękujemy osobom, które zorganizowały rekolekcje i wystąpiły w ich trakcie. Dziękujemy Izie za piękne prowadzenie spotkania przed południem. Dziękujemy też wszystkim, którzy się z nami połączyli w ciągu całego dnia. A był to dzień, w którym Kościół wspomina Matkę Bożą z Guadalupe, patronkę życia poczętego…

oprac. MP


P.s. Wklejamy poniżej świadectwo, które przysłała do nas jedna z uczestniczek rekolekcji:

Pragnę serdecznie podziękować za dzień skupienia dla małżeństw. Bardzo dotknęło mnie świadectwo małżeństwa na zoomie. Okazało się, że są osoby podobne do nas, które wiele lat walczą o potomstwo. Co więcej, poczułam, że moje doświadczenie odsuwania się od kobiet w ciąży i z dziećmi jest odczuwane także przez inne kobiety, że nie jestem nienormalna. Usłyszałam też, że często mężczyźni inaczej przeżywają brak potomstwa i nie mogę być zła na męża, że nie rozpacza na zewnątrz tak jak ja.

Poza tym dziękuję za zaangażowanie Pani Basi dietetyczce,która chętnie doradzała w kontekście nietolerancji pokarmowych. Za wszelkie serca otwarte na zranione brakiem dzieci małżeństwa-dziękuję.

Błogosławię,

Ola, żona Kamila :)






Dodaj komentarz