Nasze historie

Mały Wielki Cud

Antoś nasz Mały Cud
Chciałbym podzielić się naszą historią, aby dać Państwu nadzieję i pozwolić spojrzeć na swoją sytuację bardziej optymistycznie. Ja wraz z żoną jesteśmy lekarzami (mamy 40 i 39 lat), przez ładnych kilka lat bezskutecznie staraliśmy się o dziecko. Szukaliśmy pomocy u różnych specjalistów, byliśmy także u pewnego znanego profesora ginekologii, który stwierdził, że mamy bardzo nikłe ...




Plakaliśmy w kaplicy przy obrazie Bożego Miłosierdzia…

Pozdrawiamy spoza granicy. Chcielismy sie podzielic historia po 12 latach malzestwa bez dzieci, radostnego powiekszenia naszej rodziny. Jestesmy para, ktora uczestniczyla we wspolnocie u Nazaretanek w latach 2011-2013. Kilka turistysczno- przyjacielskich spotkan malzestw odbylo sie i u nas na Slowacji. Spotkania u Nazaretanek byly dla nas bardzo mocne i wszpierajace. Mielismy sceszce na ks. Artura ...




Pozwól mi chociaż mieć marzenia…

Pozwól mi chociaż mieć marzenia… Życie z endometriozą i nie tylko. Tak to właśnie było. To wołanie do nieba chociaż o odrobinę chleba. O chwilę zapomnienia, o moment wytchnienia, o kolorowy dzień, o słońce czy deszcz, które zawsze niosą za sobą konkretne potrzeby, a za którymi stoi zawsze prawdziwy człowiek ze swoimi troskami i marzeniami. ...




Cud Bożej miłości

Chcemy zaświadczyć o cudzie, jaki nas spotkał. O tym, że Bóg jest nieskończenie dobry i łaskawy, i że wysłuchuje modlitw, a jego dary przewyższają to, o co prosimy! M: Nasza historia zaczęła się tak, jak wiele innych. Ślub, a po nim najpierw radosne, lecz z czasem coraz bardziej niecierpliwe oczekiwanie na dziecko. Ponieważ oboje byliśmy ...




Wojtuś

Wojtuś
W październiku bieżącego roku będzie nasza szósta rocznica ślubu. Sześć lat temu nawet nie przyszło nam do głowy, że na początku naszego małżeństwa spotka nas to, z czym przyszło nam się zmierzyć – niepłodność. Owszem, przewidywaliśmy różne problemy, np. w kwestii znalezienia pracy czy kupna mieszkania, ale żadne z nas nie przypuszczało, że kłopotem będzie ...




Jedyną drogą dla nas było (ponoć) in-vitro

Antek
Nasza historia wyglądała tak: Niespełna rok po ślubie postanowiliśmy, że czas postarać się o potomstwo. Jak łatwo się domyślić od postanowienia do celu droga jest czasami długa i wyboista. Żadne z nas nie zakładało, że uda się natychmiast, ale też wśród naszych znajomych nikt nie miał z tym żadnego problemu. Zresztą byliśmy w takim wieku, ...




Oczekiwanie z happy endem

Piotruś i Arek
Adwent jest czasem oczekiwania. Potem nadchodzi finał, czyli Boże Narodzenie. Podobny adwent przeżywają rodziny oczekujące na narodziny własnego dziecka. Co jednak, gdy to oczekiwanie się przedłuża i finału nie widać? Boża ekonomia nie jest łatwa do odczytania. Dziś – trzy historie zaufania, które miały happy end. Wspólna sprawa Ks. Piotr Wieczorek jest ojcem duchownym w ...




Boże „przypadki”

Ludzkie plany Siedem lat temu, gdy staliśmy u progu naszego małżeństwa, niemal wszystkie szczegóły wspólnego życia mieliśmy omówione i zaplanowane. Jak zapewne większość z was przewidzieliśmy wszystko co nas spotka a przynajmniej tak nam się wydawało. Pragnęliśmy przyjąć dzieci, którymi obdarzy nas Pan Bóg, „wiedzieliśmy” kiedy się pojawią i ile ich będzie. W swoich planach ...




Wszystko było w porządku

Kubuś
Dzień dobry, Przesyłam zdjęcie Kubusia, a co do naszej historii, to nie wiem co mam napisać? Na stronie abrahamisara.pl są tak pięknie opisywane te historie, ja swojej chyba nie umiem tak ładnie przedstawić. To było po prostu ciągłe staranie ponad 4 lata, sprawdzanie testów, chodzenie na badania. Przeszliśmy kilku lekarzy i różne badania, zwłaszcza ja, ...




Doczekać Szczęścia

nasze Szczęście
Piękny majowy dzień. Powietrze pachnie deszczem. Mąż w pracy. Szukam pomysłu na obiad. Suszy się pranie w rozmiarze 68. Na moich kolanach słodko śpi nasze Małe – Wielkie Szczęście. Ktoś powie: czym tu się zachwycać? To takie normalne. Tak jest w tysiącach domów. Dla mnie to cud, na który czekałam 5 lat. Długich lat… Gdy ...