Nasze historie

Wszystko było w porządku

Kubuś
Dzień dobry, Przesyłam zdjęcie Kubusia, a co do naszej historii, to nie wiem co mam napisać? Na stronie abrahamisara.pl są tak pięknie opisywane te historie, ja swojej chyba nie umiem tak ładnie przedstawić. To było po prostu ciągłe staranie ponad 4 lata, sprawdzanie testów, chodzenie na badania. Przeszliśmy kilku lekarzy i różne badania, zwłaszcza ja, ...




Doczekać Szczęścia

nasze Szczęście
Piękny majowy dzień. Powietrze pachnie deszczem. Mąż w pracy. Szukam pomysłu na obiad. Suszy się pranie w rozmiarze 68. Na moich kolanach słodko śpi nasze Małe – Wielkie Szczęście. Ktoś powie: czym tu się zachwycać? To takie normalne. Tak jest w tysiącach domów. Dla mnie to cud, na który czekałam 5 lat. Długich lat… Gdy ...




Pomysł Boga

Józiu
Staraliśmy się o dziecko rok i 9 miesięcy, w tym były 2 karty Napro. We wrześniu 2012 roku zaszłam w ciążę i doczekaliśmy się szczęśliwych narodzin naszego syna. My odbieramy to, jak Boże uzdrowienie – cudowne nie tylko z racji wyników (u męża pierwsze badanie nasienia kiepskie, ale nie najgorsze, dające nadzieję, drugie badanie nasienia ...




Ogromna moc modlitwy we wspólnocie

Kacper synek Agnieszki i Sebastiana
Kochani, Chcielibyśmy podzielić się z Wami naszym doświadczeniem siły modlitwy we wspólnotach. Od półtora roku jesteśmy związani ze Szkołą Modlitwy założoną przez zakony Karmelitów Bosych i Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus w Czernej, a od prawie roku z duszpasterstwem Abraham i Sara. Decyzję o wejście we wspólnoty wniknęła po części z potrzeby pogłębienia naszej wiary, chęci ...




Szukaliśmy przyczyny

mała Zuzia, córka Małgosi i Mateusza
Świadectwo powiedziane na rekolekcjach „Z nich zaś największa jest miłość” 8.12.12 świadectwo Małgosi i Mateusza ...




Bóg zrobił nam niespodziankę

Świadectwo powiedziane na rekolekcjach „Z nich zaś największa jest miłość” 8.12.12 świadectwo Ani i Marka ...




Były chwile kiedy brakowało nawet nadziei

mały Norbercik
Witamy Was i chcieliśmy sie podzielić z Wami swiadectwem naszej drogi do macierzyństwa. Wraz z zona zaczelismy sie starac o dziecko okolo 2 lat temu.  Starania zaowocowaly,ale niestety szybko zgasly, ponieslismy w tym czasie 2 straty.  Pozwolcie ze nie bedziemy sie rozpisywac o szczegolach. Byl to ciezki czas. Oboje z zona staralismy sie myslec pozytywnie ...




Nie bój się, wierz tylko!

Szymon - nasz synek
Kochani… Również my w tym miejscu chcieliśmy się podzielić naszą radością… ale przede wszystkim podziękować tak wielu osobom za modlitwę, której nigdy nie brakowało!!! Szczególnie w tych trudnych dla nas chwilach… Ostatnio mieliśmy okazję się spotkać na spotkaniu grudniowym w 2011, po którym dowiedzieliśmy się, że jesteśmy „w ciąży”, wcześniej był dzień skupienia w kwietniu, ...




Szereg drobnych nieprawidłowości…

córeczka Justyny
W 2005 roku poroniłam pierwszą ciążę: na wczesnym etapie, w siódmym tygodniu. Miałam wówczas 27 lat. Ginekolog położnik, który był wówczas moim lekarzem, nakazał wykonanie serii badań zmierzających do wyjaśnienia przyczyn tego niepowodzenia. Ich wyniki były prawidłowe, mężowi i mnie poradzono więc, by „starać się dalej”. Kiedy „dalej” trwało coraz dłużej, mieliśmy się jeszcze „wyluzować ...




Bóg jest pierwszym źródłem radości i nadziei człowieka

Zuzia
Od wielu lat czekaliśmy z mężem na macierzyństwo, już chwilami traciliśmy nadzieję. Jesteśmy małżeństwem z sześcioletnim stażem. Do tej pory przeszliśmy szereg badań, większość dotyczyła mnie: szpitale, badania co miesiąc, zabiegi – w tym drożność i laparoskopia i dalej nic. Cały czas to samo,  w każdym cyklu badanie progesteronu, zawsze 7- go dnia po owulacji, więc ...